Niezadane pytania

Posted on Mon 15 October 2007 in Uncategorized • 1 min read

Postanowiłem przekopiować pytania, które zdaniem Jacka Kwiecińskiego powinny paść podczas debaty Kaczyński:Tusk ze strony premiera w kierunku niedoszłego prezydenta:

  • Czemu degraduje Pan nasze człowieczeństwo, niczym marksista a rebours, wyłącznie do kwestii materialnych? Jasne, że troska o sprawy bytowe jest dla zwykłego człowieka najważniejsza, ale czy jednostka ludzka niczym innym …

Continue reading

Porwany za młodu 2

Posted on Sun 14 October 2007 in Uncategorized • 1 min read

Czytam:
"Switching To The Mac - The Missing Manual, Tiger Edition", podręcznik wprawdzie dla Windziarzy ale zawiera dokładny opis interfejsu Mac OS X i tak wiele sztuczek, że udręka z Finderem staje się przyjemnością. Przy okazji dowiaduję się po co pojawiają się niektóre gadżety i w jakim momencie, dla przykładu: kropka …

Continue reading

Jednak UPR

Posted on Sat 13 October 2007 in Uncategorized • 1 min read

Szala przechyla się wciąż na UPR, wciąż jak drzazga w boku martwi mnie obecność w klubie Ligi Polskich Rodzin (bo Jurka jakoś nie, cenię konsekwencję ale z programem chcę się zapoznać). Wygląda mi na to, że Popiela ma rację twierdząc, że Tusk podbiera UPR-owskie pomysły bo są nośne. Od paru …

Continue reading

Korwin kłamczuszek

Posted on Sat 13 October 2007 in Uncategorized • 1 min read

Wpis z lutego tego roku:
Wczoraj rozmawiałem z P.P. - zwolennik PO. Wierzy, że rządziliby lepiej niż PiS. Jeszcze im wierzy. A ja wierzę Korwinowi, który napisał, że należy się cieszyć gdy politycy nie dotrzymują swoich przedwyborczych obietnic.
A chłopina dopiero co na blogu wytykał Kaczyńskiemu nie dotrzymanie. Oj nieładnie …

Continue reading

Wajda czyli oddech wstrzymany

Posted on Fri 12 October 2007 in Uncategorized • 18 min read

Mam takiego kolegę, który uważa że jakiekolwiek teksty o Salonie to moja fobia, że nie istnieje zmowa by pewnych spraw nie wyciągać na jaw. Na tę samą fobię choruje więcej osób, czasem bardzo znanych, ale to przecież dowód żaden.

Historię muszę zacząć od pierwszego sygnału. Była nim rozmowa z Robertem …


Continue reading

Jak po łysej kobyle

Posted on Fri 12 October 2007 in Uncategorized • 1 min read

No to się Tusio przejechał po Kaczyńskim jak po kasztance. Przyznaję, że czasem nawet go podziwiałem, a czasem nawet wsłuchiwałem jak przedszkolak w teatrzyk. A Kaczyński wypadł bardzo źle, troszkę się bronił, trochę nadrabiał miną ale na nic się to zdało, Tusk go przybił gwoździem do ściany. Zastanawiam się po …

Continue reading

Tropem rosomaka

Posted on Fri 12 October 2007 in Uncategorized • 1 min read

Czuję się trochę jak bohater któregoś z opowiadań Marka Twaina. Pewien mój kolega poprosił o sprostowanie. Zamieściłem jako znak czasów. Od czasu do czasu sobie na nie popatrzę i żonie pokażę. Niesamowite!
Kolega ewidetnie się zestarzał bo kiedyś napisałby mi "spd" i tyle. Znaczy..., obaj się postarzeliśmy bo kiedyś bym …

Continue reading

Sprostowanie

Posted on Fri 12 October 2007 in Uncategorized • 1 min read

"Mimo iż wielokrotnie informowałem cmdr Costama, że jedyne gazety jakie czytam to New Scientist i Sky&Telscope umieścił on w swoim blogu nieprawdziwą informację jakobym czytał Newsweeka, dopasowując w ten sposób kłamliwie fakty nie mające miejsca do swoich teorii politycznych."
Kolega

Mnóstwo zdarzeń

Posted on Thu 11 October 2007 in Uncategorized • 3 min read

Od jakiegoś czasu dystkuję z kolegami na tematy polityczne. Ulubioną zabawką kolegi jest twierdzenie, że naczytałem się prawicowych gazetek i teraz mi się nimi odbija. Wcale dziwnie to nie brzmi w ustach człowieka, który czyta Onet.pl i Newsweeka. Mam coraz mniejszą ochotę słuchać ich jednostronnych wynurzeń. Przecież dokładnie to …

Continue reading

A niby inteligent

Posted on Sat 06 October 2007 in Uncategorized • 1 min read

W najnowszej NGP Lisiewicz zajął się wykształciuchami, a raczej ich narybkiem czyli współczesnymi studentami. Artykuł mnie zaciekawił bo być może kryje się w nim odpowiedź na pytanie skąd się wzięła nasza (Seby, Emsiego, Rudolfa i moja) pogarda dla studentów. O zazdrości, przynajmniej u trzech moich kumpli, mowy być już nie …

Continue reading