Bananowy delfin
Posted on Fri 03 March 2006 in Pamietniczek
• [2 min read]
Już postanowione. Stary PeeCee zostanie przerobiony na serwer, w tej roli wystąpi FreeBSD z Sambą na pokładzie. Wymienię mu dyski na jakieś wypasione i zgram wszystkie płyty na mp3 albo oggi. Może nawet postawię jakiś soft indeksujący? Stacjonarnego nie będzie, PC trafi na pawlacz wraz z bezprzewodowym ruterem, a po kanapach (jakich? skąd? gdzie?) będą walały się dwa stare laptopy. Wysłużony minetor Suna spotka wywózka do pracy albo na złom. Nie będziemy budować z Minią komputerowej kapliczki.
Wczoraj ostra walka z bałaganem w garderobie. Spisałem co nam zostało i z listy możnaby zaplanować budowę sporego szałasu. Jutro moje starcie z kładzeniem terakoty. Jednej terakoty. :)
Polityka zeszła na plan dalszy, choć przeziera jakiś lament Wyborczej i próby torpedowania lustracji. Lepper chce odtajnienia teczek, żeby "był już wreszcie z tym spokój". I bardzo dobrze. Uczmy się od Szwabów.
Mam do odrobienia walkę o książki z pdf-ów na pockecie, sprawdzenie dlaczego FreeBSD jest lepsze od Slacka i wypełnienie treścią systemu GLPI.