Nocne wyścigi w głąb II

Posted on Tue 04 May 2004 in Pamietniczek • [1 min read]

Gdyby Budapeszt z Warszawą byli rodzeństwem, ot choćby nakazem przysłowia "Polak, Węgier dwa bratanki" to okazałoby się, że Budapeszt jest płci żeńskiej, natomiast Warszawa to chłopak.

Budapeszt to kobieta piękna, lekko wyniosła, wysoka ze sterczącymi trochę piersiami. Dobrze ubrana i wypachniona, czysta i wykąpana. Jej brat, Warszawa, to zasmarkany gówniarz, który narobił w majty gdzieś w okolicy Centralnego i chlipiąc w brudne piąstki ciągnie się za siostrą jak smród.

Każdemu kto twierdzi, że Warszawa jest ładna polecam wyjazd nad Dunaj, niech pochodzi od Budy do Pesztu, a potem mocno stuknie się w głowę.