Byłem na Jesieni Linuxowej 2026

Posted on Sun 25 October 2026 in Pamietniczek • [2 min read]

Pojechałem z Mateuszem. Miejscówka ma mnóstwo wad dla rozwydrzonego życiem w największym mieście średniej wielkości państwa człowieka. I każda z nich jest w tamtym klimacie zaletą.

Zamknięcie w ciasnym nito-hotelu wywołało we mnie pragnienie zbratania się. Może to pierwotny instynkt kazał mi to robić, a może już taki jestem? A może poczucie izolacji, bo hotel stał na zadupiu zadupia czyli peryferiach Krakowa.

Aha, nie wyjaśniłem dlaczego wady mają być zaletami. Ze względu na klimat ale nie ten zza hotelowego okna ale międzyludzki. Zamknięcie z ludźmi podobnie myślącymi nie jest katorgą, z ludźmi którzy swobodniej czują się z komputerem niż z drugą osobą. Tak, to też zaleta. Nie są wcale socjopatami, są bardziej nieporadni, a może wcale nie? Skąd mam to wiedzieć? Może to tylko moje projekcje?

Było świetnie. Bo ja wiem czy powinienem pisać coś więcej? Nie wiedziałem czego mogę się spodziewać, ostatni raz na takim zjeździe byłem kilkanaście lat temu. Na "Pingwinariach", z dziwnymi ludźmi, którzy śpiewali coś o zielonych żabkach i co uznałem za żenujące. Trochę się bałem, że to się powtórzy ale nie, nic takie nie nastąpiło. Może dlatego, że średnia wieku mocno się zawyżyła...

Najlepsze, że entuzjazm do komputerów, Linuksa i otwartego oprogramowania nie osłabł. Jest tylko jakaś odrobina żalu, że to "se ne wrati" ale to zupełnie normalna rzecz, jak kaszel u starego palacza.

p.s. ZUpełnie zapomniałbym napisać: wziąłem ze sobą Steamdecka, a na nim myCodex (zdockeryzowanego przez Emsiego codexa) i Remarkable 2. Zamysł był aby nie próżnować między wykładami i sprawić by terminal na RM2 miał polskie literki. Podłączyłem po SSH tablet ze Steamdeckiem, "napuściłem" codexa na źródełka terminala i poszedłem na konferencję. Gdy wróciłem wieczorem to terminal wyświetał "zażółć gęślą jaźń". A niniejszy wpis robię na RM2 w VIM-ie, potem pushuję do repo na Gitea, a tam pipeline mi to przepchnie przez Pelicana i wrzuci na stronę www. Pełna, kurczę pieczone, automatyzacja!